Zupełnie niedawno było tak...
 |
| rys. Duane Bryers |
A dziś jakby się nieco ociepliło... :D
Podczas gdy ja pokiereszowanym aparatem "napastowałam" sobie badylki...
Halina lewitowała...
i brykusiała...
gdy ja przerzuciłam się na ogarnianie przestrzeni...
Halina po swojemu wystawiła kilka bażantów...
PRAWIE zrobiłam im zdjęcie :) - jeden jest w mini słonecznej bańce
Psina, mając zapędy po swoim
Panu, postanowiła też zwiedzić ruinki...
i udzielić mi szybkiej lekcji zbierania korzonków...
Odkryłyśmy cudokolorową pozostałość po gorącym napoju...
i same również poszukałyśmy sposobów na docieplenie się po spacerowo...
oczywiście każda po swojemu...
 |
| rys. Duane Bryers |
*
Jestem szczęśliwa, gdy jest mi dane to niezwykłe, psie, kocie, ptasie, dzicze, czterokopytne, wielołapne i każde, każde inne takie towarzystwo...
Bo ja strasznie zwierzolubna jestem!!!
Miłego ocieplenia!!!
***
Ps. Post dedykowany wszystkim, którzy troszkę tęsknią za Halinką :)
oczywiście nie jestem w stanie zdecydować się, które zdjęcia mam wrzucić,
więc poszło lawinowo:)))
*