Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teatr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teatr. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lipca 2012

"Żyrafy wchodzą do szafy, a pawiany ..."

Właśnie ukazał się kolejny numer kwartalnika literacko-artystycznego "sZAFa", do którego miałam przyjemność skrobnąć słów parę w temacie pewnego świetnego spektaklu,  o którym zresztą plumkałam już jakiś czas temu tutaj, na blogu...
Serdecznie zachęcam do zaglądnięcia i poszperania w tej przepastnej czeluści, bogatej w kolorowe, malarsko słowno muzyczne łaszki. Jestem przekonana, że każdy znajdzie coś w swoim rozmiarze. Mi osobiście najbardziej przypadły do gustu prace pewnej młodej osoby, a mianowicie Izabeli Dudzik (Dewizka), której portfolio znajdziecie TUTAJ, a TU można podarować jej lajka, zamówić piękną zakładkę do książki, czy też torbę (niedługo) :)
Niemniej dopiero zaczęłam szperać w sZAFie i jestem pewna, że Dewizka nie będzie moim jedynym, zaskakującym   odkryciem :)

Izabela Dudzik

Tak więc sZAFę polecam serdecznie, tym bardziej, że nie trzeba znać żadnego, ornitologicznego, bądź dendrologicznego hasła by się tam dostać, ale skoro tytułowi posta ma się stać zadość, przypomnę Wam, jak to z tymi żyrafami i pawianami w filmie było ;D 



i muszę zmykać, bo mi pies ogonem wystukuje trzy krótkie, trzy długie sygnały, co oznacza, że niechybnie zbliża się powódź... 


fotografia na okładce Rafał Babczyński


Macham do Was w przelocie, lekko zdezorientowana nieokiełznanym pędem miasta...


*


ps. tralala: mogę już zdjąć z paska "protest" przeciwko ACTA :D  

czwartek, 15 marca 2012

Tęsknię, zwyczajnie

"Żyjemy tu, nie czując pod stopami ziemi".
  ...............................Osip Mandelsztam


Dziś jest rocznica śmierci Zygmunta Duczyńskiego i choć zazwyczaj nie przywiązuje wagi do dat (nie jestem w stanie ich spamiętać i różniaste "ważne" obchodzę kiedykolwiek, czyli jak tylko mnie najdzie), to jednak przemiły fejsbuk przypomniał mi o tym dniu i okrutnie roztłukły mi się po piersiach tęsknoty.
Zygmunt był fantastyczny (w calutkim tego słowa znaczeniu), nietuzinkowy (jak to artysta) i jednym spojrzeniem prześwietlał mi duszę. Był też mądrym, doświadczonym nauczycielem, a ja zerkałam mu w twarz jak zbłąkana, roztrzepana owieczka. To moje roztargnienie zawsze kwitował zwrotem:
-Ty to zajdziesz w ciążę i nie będziesz wiedziała z kim...
....oj, strasznie brakuje mi tych słów...






***
pieśń: Teatr Brama, będę do tych rzewnych tonów wracała nie raz, to pewne